Drogi Ojcze Święty!


W tym roku obchodzimy 25-lecie Twego pontyfikatu. Rok 1978, gdy zostałeś następcą Piotra Apostoła, był zapewne datą przełomową w Twoim życiu. Stałeś się autorytetem dla wszystkich ludzi. Młodzież nazwała Cię swoim idolem. Narody widzą Cię Ojcze jako pasterza opiekującego się swymi owcami. W moim mniemaniu jesteś duchowym przywódcą wszystkich narodów.
Wiedz Ojcze, że Polacy zawsze o Tobie pamiętają. W każdej modlitwie wspominamy Cię. Ja osobiście dostosowałam się do Twych słów, gdy kilka dni po wybraniu Cię na papieża, prosiłeś:
Do Was się zwracam, umiłowani moi Rodacy. (...) Proszę Was! Bądźcie ze mną! Na Jasnej Górze i wszędzie!
Zawsze proszę Boga, by roztaczał wokół Ciebie aurę zdrowia, szczęścia i siły. Proszę także o kolejne lata Twego pontyfikatu pełnego pielgrzymek i misji, które niosą za sobą przemyślenia dotyczące każdej sfery życia.
Na Jasnej Górze byłam kilka razy z rodziną. Jest to miejsce, które skłania do refleksji. Za każdym razem, gdy tylko jestem w Klasztorze Jasnogórskim, zastanawiam się nad swoim życiem. Stawiam sobie cele, które mają prowadzić mnie do doskonałości duchowej. Wiem, że nie jest to możliwe, bo tylko Bóg Ojciec był, jest i będzie doskonały, czyli miłosierny, kochający, nieomylny, troskliwy i opiekuńczy. Jednak każda pielgrzymka na Jasną Górę wywiera na mnie ogromne wrażenie. Jest to jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc w Polsce. Tam Rodacy, włącznie ze mną, proszą Matkę o opiekę nie tylko dla siebie
i kraju, ale przede wszystkim dla Ciebie Ojcze - naszego duchowego uzdrowiciela.[..] .......fragment
 
 

RESZTKI ŚWIATA


Zawalony cały świat: kurz i brud...
Pod stertami gruzu znajdują się uczucia
Rozdzierane drzazgami egzystencji ludzkich
I zmywane łzami Wiecznego Stwórcy.
Płakał nad całym światem,
Nad zwykłymi ludźmi: Dobrymi i złymi
Biednymi i bogatymi
Kobietami i mężczyznami
Teraz wygłodniałe wilki
Rozrywają resztki ciał
A On wciąż płacze...
Ale, nad czym?
Nad brakiem ludzi.
Ale dobrych czy złych?
oraz kościele - miejscu mego schronienia
powrót